Olsztyn na dwóch kołach – przewodnik rowerowy #6

Autor: dumnizolsztyna

Dodano: 13 sierpnia 2016

Poruszasz się po naszym mieście na rowerze i szukasz kilku nowych, ciekawych tras? A może tak po prostu masz ochotę zobaczyć coś ciekawego na swoim jednośladzie? Jeżeli tak, to świetnie trafiłeś! Ten przewodnik zapewni Ci cykliczną dawkę rowerowych inspiracji, od pięknych tras widokowych, do świetnych lokali, w których wypijesz kawę podczas sobotniej przejażdżki.

CZĘŚĆ PIĄTA: W pogoni za olsztyńską technologią

20160812_144640

Tym razem udaliśmy się w serce dwóch obiektów które są niezmiernie ważne dla naszego miasta. Odwiedziliśmy maszt radiowo-telewizyjny – bez którego nie moglibyśmy oglądać na przykład regionalnej telewizji. Będąc niedaleko wpadliśmy również do Olsztyńskiego Parku Naukowo-Technologicznego, który jest „wylęgarnią” dla wielu olsztyńskich firm. Oprócz swoich praktycznych funkcji, te kompleksy są również całkiem widowiskowe i właśnie dlatego zdecydowaliśmy się je odwiedzić 🙂

mapka v1

Mapa tej trasy nie wygląda zbyt fascynująco, ale zapewniamy Was, że pozory mylą. O ile pierwsza część drogi nie należała do najbardziej ekscytujących (ul. Obiegowa, Sikorskiego, Płoskiego, Witosa),o tyle druga jej część zdecydowanie nadrabia ciekawymi zakrętami oraz zróżnicowaną nawierzchnią. Naktniemy się tam na różnego rodzaju ścieżki, od betonowych płyt i leśnych ścieżek po świeżo położony asfalt. W zasadzie tylko przy jeziorze Skanda jazda na szosówce musiała zmienić się w spacer z rowerem. Dalej (na ulicy Piłsudskiego przy Michelin) również nie było za różowo, jednak ominęliśmy problem nierównego chodnika wjeżdżając na drogę. 

20160812_131835

20160812_140356

20160812_143106

My polecamy wybrać rower górski na ten szlak, z dwóch powodów. Po pierwsze – najzwyczajniej w świecie będzie bardziej komfortowo, a po drugie – na rower górski (tudzież trekkingowy) możemy zabrać sakwy i na przykład zatrzymać się na piknik. Czemu w przewodniku rowerowym wspominam o piknikowaniu? Ponieważ ta trasa obfituje w miejsca, w których aż chce się odpocząć chwilę na kocu. Mam tu na myśli  liczne plaże przy jeziorze Skanda. Rower + koc + ładny widok + dobre towarzystwo = pełnia szczęścia 🙂

20160812_141533

Nieco zbaczając z drogi natknęliśmy się na opuszczony placyk manewrowy, a także ciekawie ułożone opony. Kto wie, może to olsztyńska wersja Stonehenge?

20160812_133403

Niestety, nie udało się nam dotrzeć pod sam maszt radiowo telewizyjny. Gdy już  mieliśmy go w zasięgu wzroku napotkaliśmy na drodzę bramę, która okazała się być przeszkodą nie do pokonania. Szkoda, bo maszt ten musi robić piorunujące wrażenie, gdy stoi się u jego podstawy. Co ciekawe do dzisiaj jest to najwyższa konstrukcja w Polsce!

20160812_133941

20160812_134944

Podsumowując, trasa nie za długa, nie za krótka, naszym zdaniem to średni poziom trudności. Test szosówki połowicznie zaliczony – na pierwszym odcinku trasy nie wyobrażam sobie jazdy czymkolwiek innym, na drugim niestety nie było już tak przyjemnie, no chyba że lubimy spacerować z rowerem. Warto jednak podkreślić, że każdy jednoślad z minimalnie szerszymi oponami powinien dać radę. Po drodze sporo sklepów i miejsc idealnych na odpoczynek. To wszystko składa się na ciekawe połączenie sportu i relaksu, które nam się bardzo spodobało 🙂

Jesteś zainteresowany? Dokładna mapa trasy tutaj

Życzymy, szerokiej drogi rowerowej, następny artykuł już za 2 tygodnie!