Czekamy na kolejny! – Relacja z OGF 2016

Autor: dumnizolsztyna

Dodano: 18 sierpnia 2016

Nasze miasto już po raz trzeci stalo się gospodarzem jednej z najlepszych polskich imprez muzycznych, czyli Olsztyn Green Festivalu. Odbył się na olsztyńskiej plaży miejskiej podczas weekendu 13-14 sierpnia i usłyszeć można było przekrój polskiej sceny muzycznej – zarówno mocno alternatywnej jak i popularnej.

Pierwszego dnia występ dała dziewczyna kryjąca się pod pseudonimem Soniamiki, Piotr Zioła, Leski, Sorry Boys, Smolik, Reni Jusis, Voo Voo, Pustki, Zabrocki oraz Wojtek Mazolewski. Organizatorzy postanowili rozdzielić występy na dwie sceny – dużą „Co jest grane 24 Stage” oraz małą „Olsztyn Stage”. Koncerty odbywały się naprzemiennie raz na jednej, raz na drugiej scenie. Mimo tego, że często przez opóźnienia koncerty odbywaly się jednocześnie na obydwu, nie zagluszały się one nawzajem. Do dyspozycji uczestników była także trzecia scena, na której popis umiejętności dawali DJe.

Drugiego dnia natomiast wystąpili Krzysztof Zalewski, Rita Pax, Mela Koteluk, Makabreski, Król, Ania Dąbrowska, Kortez, Domowe Melodie, Organek, Łona i Webber, Rebeka oraz Brodka. Niedzielne koncerty przyciągnęły wyjątkowe tłumy, wejściówki na nie wyprzedały się na kilka dni przed festiwalem. Nie zabrakło więc ludzi próbujących odkupić bilety od uczestników przy wejściu na imprezę. Po skończonych występach artyści udawali się do newsroomu, gdzie udzielali krótkich wywiadów prasie (nagrania dostępne na facebooku Olsztyn Green Festivalu) oraz spotykali się z fanami. Na terenie festiwalu wydzielono także strefę z jedzeniem, w której można było spróbować różnych rzeczy – od węgierskich kołaczy, przez kuchnię wegańską i arabską aż po takie klasyki jak burgery, frytki belgijskie czy pizza. Dodatkowo poza tą strefą znajdowało się kilka stoisk z kawą, piwem i sokami.

Green Festival ma być jedną z letnich wizytówek naszego miasta i z pewnością możemy stwierdzić że taką się staje. Oprócz olsztynian nie brakowało ludzi z najdalszych zakątków Polski a nawet obcokrajowców. Niektórzy artyści również wydawali się być zaskoczeni ciepłym przyjęciem olsztyńskiej publiczności, co widać np. na nagraniu występu zespołu Domowe Melodie (poniżej, 1:15)

Niektórzy, tak jak Mela Koteluk – przedstawili swoje utwory w zupełnie nowej odsłonie. Artystka postawiła na jeszcze bardziej liryczne brzmienia i włączenie innych niż zazwyczaj instrumentów.

Z resztą posłuchajcie sami poniżej:

Inni, jak Wojtek Mazolewski, Kortez czy Leski „zwyczajnie” dali popis swoich umiejętności.

Nie wiemy jak Wy, ale my już nie możemy się doczekać kolejnej edycji. Wiemy za to, że Green Festival to jedna z lepszych rzeczy, jaka mogła się przytrafić olsztyńskiemu latu.

Fotorelacja poniżej:

6420A5DD-58E7-4D69-BDF4-983C505EADD7E2517EF2-200D-4BBB-BA0E-285A3B472DF34A06C070-724E-4C48-9BBD-6C6166EE684A